Hiszpańskie lato to coś więcej niż miejsce czy chwila. To stan umysłu.
Pełne ciepła, spontaniczności i radości. Tam, gdzie najlepsze chwile to te, których się nie planuje. Bo hiszpańskie lato nie należy do żadnego konkretnego czasu ani miejsca. To postawa, którą nosisz w sobie. A najlepiej przeżywają je poszukiwacze.
To ludzie niespokojni, ciekawi świata i nigdy niegodzący się na przeciętność. To ci, którzy tańczą dalej, nawet gdy muzyka cichnie. Ludzie ukształtowani przez wszystko, czego doświadczyli. Podobnie jak San Miguel, zawsze przyciąga ich to, co przed nimi. Zawsze o krok dalej.
San Miguel ożywia tę postawę. Przypomina, że hiszpańskie lato to nie miejsce, do którego się jedzie, lecz coś, co wybierasz, by je przeżyć.